Zbieram czerwone jabłka z podłogi. Wbijają się w stopy, rozrywając skórę. Tną tkanki zadając niebywały ból. Zapominam kodu. Kod dostępu nieznany bliski zapomnienia odrealniony. Pomiędzy palcami ukryty, lekko zamatowiony stan rzeczy wygląda. Niżej i niżej opadam zbliżając się do słońca. Palce odrywam od sklepienia tutaj gdzie marzenia trwają nieskończenie. I mimo wszystko My. My silne trwałe w stanie skupienia stałym w probówkach się rumienimy. Niekiedy wylotem ustawią nas na zewnątrz aż skóra płonie. To bzdura, bzdura jak mało która. I aż jeżę się, nie wierzę w to szczęście. A to bzdura... Miło tak.Dryfuję. Nocki udaniej Miłe Panie.


 


 

Dodaj komentarz:



Komentarze:

12.05.2008 :: 02:20 :: 80.245.190.110
jamnic-satanic
Gdy nie czuję się w zachowuje uda posiasc tego nie neguję. Hej mam owłosienia na przyszły rok i z możliwością obracania ekranu

04.05.2008 :: 01:48 :: 83.238.145.179
tajemniczaja
;)


29.04.2008 :: 14:15 :: 87.205.72.146
czesia
ach kolejne zdjecie potwierdzające twój talent;);)
buziaki;*
i zdrowiej mi zebys 17 była pełna sił;D

29.04.2008 :: 11:33 :: 85.221.220.244
prosto-z-serca
na pierwszym rozszyfrowałam dłoń, z notki nie rozszyfrowałam nic. w takimrazie udanego dnia Miłej Pani ;)

ownlog.com :: forum