'I wszystko zawiodło'. Być może Proszę Pana, wszytko to kiedyś zawiedzie mnie, to nieuniknione. Narazie pozostaje powietrze przesiąknięte zapachem truskawek i delikatne dźwięki Sigur Ros doprowadzające mnie do stanu bliżej nieokreślonego. Bliskoznacznego. Uderzające w każdą najmniejszą cząstkę, odrywające stopy od ziemii. Najprawdopodobniej istnieje dla tej własnie chwili, ale czas obecny nie jest stworzony dla mnie. Chciałabym jak bańka mydlana trafić na niecierpliwe dłonie dziecka i dotknięta rozprysnąć się nagle. Lecz tak dobrze mi tutaj, tak doskonale, że miejsce to staję się 'magiczne', jedyne.
Dobranoc.