Nie jestem pewna czy to wszystko ma jakikolwiek sens, ale przecież najważniejsze jest to by iść przed siebie. Być może to własnie jest moje miejsce, i czas idealny. Nieważne ile jest do stracenia. Powoli, ale jednak wszystko zmierza w dobrą stronę. Dziś przybędzie zdjęć - mam nadzieje. Pozdrawiam gorąco :)
Serdecznie dziękuję Andrzejowi i Oli. :)
Dzień niesamowicie uroczy. Naprawdę było mi miło z Panią moknąć. Choć raz cieszyć mnie zaczęło to, czego zwykle nie dostrzegam. Jakże cudownie smakuje herbata w jedwabnych saszetkach i wykwintne ciasto czekoladowe. Tym bardziej przy wypełnionych nadzieją rozmowach. (Optymistyczne plany na przyszłość).
Pozostał odgłos deszczu spływającego chodnikami i obrazy zabiegane.
Wszyscy jesteśmy tacy sami. Zamykamy się w małych, ciasnych pudełkach pozbawionych okien. Któregoś dnia, gdy brakuje nam powietrza dusimy się własnymi myślami. Bezwstydnie błagamy o pomoc, milczeniem wykrzykujemy najskrytsze uczucia. Patrzymy głęboko w najbliższe nam oczy nie znajdując w nich ukojenia. Zrozumiałym jest, że pragnienie wolności zwycięża. Nagle potrafimy nabrać do płuc niewyobrażalną ilość powietrza. Tak niesamowicie czystego. Wyjść naprzeciw wszystkiemu, dostrzec upadki i wady, znaleźć błędy w życiu pisanym jasnymi przecież słowami. Proste.
Pozwól sobie oddychać.
Tylko wspomnienia pachną wanilią...powoli zaczynam nienawidzić jej słodkiego zapachu lekko unoszącego się ponad wszystkim. Zawsze i wszędzie...
Lecz dziś, to wszystko jest nieważne. Właśnie dziś poddam się rytmowi który poniesie mnie gdzieś wysoko. Jakże będzię pięknie, jakże lekko. I złe emocje pękną jak bańka mydlana, roztrzaskają się o kant serca.
Życzę udanego piątkowego wieczoru :) Jak najbardziej udanego!
Cienkie linie suną delikatnie zahaczając o kruchą granicą pomiędzy duchowością a cielesnością. Wyobraźnia ukryta w podświadomości burzy rzeczywistość. Wszystko wsiąka do głębi przez skórę pozostawiając tak przyjemne uczucie niedosytu. I czuję Ciebie, siebie, Ich, Was i nas zupełnie inaczej każdego, indywidualnie, choć blisko tak. Pragnę dobrowolnie zachować obraz miejsca, chwili i czasu, ocalić od zapomnienia wspomnienia tak słodkie, jasne i ciepłe. Potrafię wyobrazić sobie idealną cisze wplatającą się między nasze rzęsy...
Nienasycenie rumieni się nieświadomie.