Link 07.12.2007 :: 08:02 Komentuj (4)

 



Nie jestem pewna czy to wszystko ma jakikolwiek sens, ale przecież najważniejsze jest to by iść przed siebie. Być może to własnie jest moje miejsce, i czas idealny. Nieważne ile jest do stracenia. Powoli, ale jednak wszystko zmierza w dobrą stronę. Dziś przybędzie zdjęć - mam nadzieje. Pozdrawiam gorąco :)


 


Serdecznie dziękuję Andrzejowi i Oli. :)

Link 07.12.2007 :: 19:43 Komentuj (7)

 





 


 


 Dzień niesamowicie uroczy. Naprawdę było mi miło z Panią moknąć. Choć raz cieszyć mnie zaczęło to, czego zwykle nie dostrzegam. Jakże cudownie smakuje herbata w jedwabnych saszetkach i wykwintne ciasto czekoladowe. Tym bardziej przy wypełnionych nadzieją rozmowach. (Optymistyczne plany na przyszłość).


 


Pozostał odgłos deszczu spływającego chodnikami i obrazy zabiegane.


 

Link 08.12.2007 :: 21:38 Komentuj (6)

 




 


Wszyscy jesteśmy tacy sami. Zamykamy się w małych, ciasnych pudełkach pozbawionych okien. Któregoś dnia, gdy brakuje nam powietrza dusimy się własnymi myślami. Bezwstydnie błagamy o pomoc, milczeniem wykrzykujemy najskrytsze uczucia. Patrzymy głęboko w najbliższe nam oczy nie znajdując w nich ukojenia. Zrozumiałym jest, że pragnienie wolności zwycięża. Nagle potrafimy nabrać do płuc niewyobrażalną ilość powietrza. Tak niesamowicie czystego. Wyjść naprzeciw wszystkiemu, dostrzec upadki i wady, znaleźć błędy w życiu pisanym jasnymi przecież słowami. Proste.


Pozwól sobie oddychać.


 

Link 14.12.2007 :: 18:04 Komentuj (3)


Tylko wspomnienia pachną wanilią...powoli zaczynam nienawidzić jej słodkiego zapachu lekko unoszącego się ponad wszystkim. Zawsze i wszędzie...


 


 


Lecz dziś, to wszystko jest nieważne. Właśnie dziś poddam się rytmowi który poniesie mnie gdzieś wysoko. Jakże będzię pięknie, jakże lekko. I złe emocje pękną jak bańka mydlana, roztrzaskają się o kant serca.


Życzę udanego piątkowego wieczoru :) Jak najbardziej udanego!

Link 17.12.2007 :: 21:30 Komentuj (7)

 



 



 


 


Cienkie linie suną delikatnie zahaczając o kruchą granicą pomiędzy duchowością a cielesnością. Wyobraźnia ukryta w podświadomości burzy rzeczywistość. Wszystko wsiąka do głębi przez skórę pozostawiając tak przyjemne uczucie niedosytu. I czuję Ciebie, siebie, Ich, Was i nas zupełnie inaczej każdego, indywidualnie, choć blisko tak. Pragnę dobrowolnie zachować obraz miejsca, chwili i czasu, ocalić od zapomnienia wspomnienia tak słodkie, jasne i ciepłe. Potrafię wyobrazić sobie idealną cisze wplatającą się między nasze rzęsy...


 


 


 


Nienasycenie rumieni się nieświadomie.


 

Link 23.12.2007 :: 20:05 Komentuj (3)

 



 



 


Wesołych, radosnych świąt spędzonych z osobami najbliższymi. Dużo ciepła w te święta, spokoju. Wszystkiego co najlepsze, spełnienia marzeń, wszystkiego tego czego pragniecie. Malutkich zmartwień a ogromnych sukcesów. Wiary w cały ten świat, oraz pogody ducha na codzień. Szczęścia, miłości...


 

|
powered by Ownlog.com & Fotolog.pl